New Jersey
kwiecień 7, 2008 · Print This Article
Jon powiedział w jednym z wywiadów: ‘… the third album catapulted us (to superstardom) and the fourth album was pretty much the same thing…’.
Zgadza się. Czwarta płyta chłopaków z New Jersey, była świetną kontynuacją drogi obranej przez zespół 2 latawcześniej i kolejną kopalnią hitów (’Lay your hands onme’, ‘Bad medicine’, ‘Born to be my baby’).
Znowu Bruce Fairbairn i Desmond Child, znowu wspaniałe hymny (’Stick to your guns’,'Wild is the wind’,'Bloodon blood’), znowu świetna ballada(’I'll be there foryou’) . I znowu można użyć tylko jednego słowa: klasyka. Lata 80-te to był piękny okres dla rock’n'rolla- niesamowity optymizm i energia płynąca z tamtych płyt działają nawet dziś (niestety nie na wszystkich). Pózniej było już nieciekawie- zalew wszechobecnego popu, rapu, boysbandów i innych shitów zakłócił pewien porządek. I nic dziwnego że obecne pokolenie wychowane właśnie na takiej bezwartościowej muzyce niepotrafi dzisiaj zrozumieć tamtej muzyki.
Ale istnieją jeszcze prawdziwi fani , którzy wraz z Jonem mogą spokojnie zaśpiewać : ‘(there)ain’t nobodyleft but us , these days ‘. I może to jest powód dlaczego nie można tracic wiary.



Comments
Got something to say?