Undiscovered Soul

kwiecień 8, 2008

Undiscovered Soul

UNDISCOVERED SOUL

1998 Mercury Records
Produkcja: Don Was
Data wydania: 1998
Czas trwania - 61:11

1.Made In America
2.Hard Times Comes Easy
3.Fallen From Graceland
4.If God Was A Women
5.All That Really Matters
6.You`re Not Alone
7.In It For Love
8.Chained
9.Harlem Rain
10.Who I Am
11.Downside Of Love
12.Undiscovered Soul

Undiscovered Soul

kwiecień 7, 2008

W roku 1998 Jon Bon Jovi skończył promocję swojego solowego albumu ‘Destination Anywhere’ i zajął się graniem w filmach, sporadycznie powracając do muzyki (’Let it rain’ z Pavarottim , ‘Mr Big Time’ do filmu Armageddon).
Tymczasem Richie nie próżnował wydając na wiosnę swój drugi solowy album i ruszając w krótką trasę, która o mały włos nie doprowadziła go do Polski ( miał grać jako support przed Aerosmith, ale zespół odwołał całą trasę z powodu kontuzji Stevena Tylera).
Tytuł płyty (’Nieodkryta - niezbadana dusza) mówi wszystko nie tylko o kompozycjach, ale przede wszystkim o jej autorze. Richie Sambora, gitarzysta zespołu Bon Jovi, tym razem sam miał coś ważnego do powiedzenia.
Powstała płyta niezwykła, mająca specyficzny klimat. Teksty są bardzo osobiste, niektóre wręcz autobiograficzne (’Made in America’ , ‘Who I am ‘, ‘ Undiscovered Soul’). Richie sam opisał swoje dzieło mówiąc, że stanowi połączenie rock’n'rolla , rhythm’n'bluesa i ballad. I dodał że jeszcze nigdy nie był tak szczery. Richie, który zawsze był postrzegany jako ‘ten drugi’, tłumaczył sceptykom, że nigdy nie był ‘tylko gitarzystą’, ale też współkompozytorem i współautorem tekstów zespołu. I nadszedł w końcu czas kiedy mógł sam spełnić się jako artysta. Rezultatem była płyta ‘ Undiscovered Soul’.

Producentem został Don Was, człowiek dość znany w muzycznym światku mający na swoim koncie parę sukcesów. Podczas nagrywania Was udzielał się także muzycznie grając min. na basie. Poza nim Richie zwerbował do swego zespołu paczkę starych znajomych ( wśród nich bardzo dobry perkusista sesyjny Kenny Aronoff, który współpracował też z Jonem nad jego solowymi dokonaniami). Ale najważniejszą rolę odegrał Richie Supa (pracował min z Aerosmith), który pomógł Samborze nadać piosenkom ostateczny kształt. Supa jest współautorem prawie wszystkich kompozycji (poza ‘You’re not alone’,'Chained’,'Who I am’).
Przy kawałkach ‘Fallen from Graceland’ (świetna ballada), ‘If God was a woman’ i ‘Downside of love’ udzielał się sam David Bryan. Piosenką promującą został utwór ‘Hard times come easy’ do którego nakręcono teledysk ( można go było zobaczyć na niemieckiej stacji ONYX). Drugi singiel ‘In it for love’ został wydany tylko w Japonii (też zrobiono klip ale raczej ciężko było go znależć).
Najdojrzalszą piosenką albumu jest bez wątpienia ‘Harlem Rain’. Tekstowo nie odstają także wspomniane już utwory (Made in America, Who I am, Undiscovered Soul ) w których autor próbował się zmierzyć z sobą samym jak i otaczającą go szarą rzeczywistością. Ale są też utwory dające jakąś nadzieję (Hard times come easy) czy wręcz mające wywołać uśmiech (If God was a woman - gdzie Richie fantazjuje co by było gdyby Bóg był kobietą). Są oczywiście ballady: ‘ Fallen from Graceland ‘, ‘ All that really matters’ czy też akustyczne ‘In it for love ‘. 1/3 piosenek traktuje o miłości i problemach z nią związanych (Downside of love) i generalnie odbiorcą jest kobieta (co specjalnie nie dziwi gdyż sam Richie przyznaje że miłosne wyznania pisze dla swojej żony - aktorki Heather Locklear ).
Wielkim plusem płyty jest fakt że Richie -świetny gitarzysta nie dał się ponieść i nie skupił się tylko na swej gitarze. Piosenki są dopracowane i nie czuje się że niektóre trwają nawet ponad 7 minut (Who I am , Undiscovered Soul ). Wokalnie to wielki skok do przodu ( w porównaniu do Stranger in this town).
Generalnie płyty słucha się z przyjemnością i ciekawością. Jest to dowód że Richie jest kimś więcej niż tylko gitarzystą i pomocnikiem Jona. I wciąż nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Przykre jest tylko to, że taki album nie miał należytej promocji, a to z powodu przejęcia Mercury Records przez międzynarodowego giganta Universal Music. Kiedy już wszystkie formalności załatwiono, było za pózno. Udało się sprzedać ok. . pół miliona egzemplarzy.