The Power Station Years

kwiecień 7, 2008

Album ten ukazał się w 1997 roku na fali popularności drugiego solowego longplaya lidera Bon Jovi Destination Anywhere. Został wydany przez kilka mniejszych wytwórni płytowych w różnych formatach (inne okładki, czasem 2 cd). Dodajmy, że płyta wyszła raczej nielegalnie bo bez oficjalnej zgody Jona. Jednak to kuzyn Tony Bongiovi miał prawa do tych piosenek i postanowił też trochę zarobić. Sprawa o mało nie trafiła do sądu, jednak w końcu kuzyni doszli do porozumienia i załatwili rzecz polubownie (w końcu obaj należą do â??mafii z New Jersey).
Perfekcjonista Jon prawdopodobnie wstydził się tego materiału i dlatego był przeciwny wydawaniu tych nagrań. Ale dla każdego fana taka płyta to ciekawostka i kawałek historii. Dlaczego? Ponieważ od tych piosenek wszystko się zaczęło, to właśnie w wytwórni Power Station Jon stawiał pierwsze kroki, a później nagrywał swój debiut fonograficzny. Na płycie znajduje się 14 piosenek, wszystkie to dema Jona, które nagrywał zwykle nocą, kiedy już wszyscy artyści i pracownicy wytwórni szli do domu. Warto wspomnieć, że dwie inne piosenki pochodzące z tego samego okresu (1980-83) trafiły na debiut. Mowa tu oczywiście o â??Runaway i â??She Donâ??t Know Me. Wszystkie te kawałki Jon nagrywał z różnymi przypadkowymi muzykami sesyjnymi, którzy akurat byli w pobliżu. Dwa nazwiska jednak pojawiały się częściej (i będą się pojawiać w przyszłości): Huey McDonald i Aldo Nova. Inni muzycy to min. członkowie E-Street Band Bruceâ??a Springsteena. Jeden z utworów demo wyprodukował Billy Squier, stały bywalec Power Station (ale który, niewiadomo). I to właśnie on, a także Springsteen i Mick Jagger zachęcali Jona do dalszego wysiłku.

Większość piosenek to stereotypowe kawałki typowe dla wczesnych lat 80-tych. Ale w niektórych z nich już słychać było umiejętność tworzenia podniosłego refrenu i chwytliwej melodii. Wyróżniają się przede wszystkim â??Donâ??t Leave Me Tonightâ?? (chwalona przez Springsteena), â??No One Does It Like You, â??Talking In Your Sleepâ?? czy â??Donâ??t Keep Me Wonderingâ??. Widać w nich wyraźnie zalążek przyszłego lidera i frontmana. Teksty piosenek są oczywiście banalne i dotyczą głównie miłości, ale co jeszcze może interesować młodego chłopaka z New Jersey? (pamiętajmy, że Jon miał wtedy 17-20 lat). Niektórych piosenek nie da się słuchać wiele razy, bo są zbyt proste (â??More Than We Bargained Forâ??, â?? Head Over Heelsâ?? czy â??For Youâ??) ale warto przesłuchać cały album aby mieć jakieś pojęcie o początkach Jona jako kompozytora i tekściarza. â??Talking in Your Sleepâ?? Jon napisał razem z Georgeâ??m Karakoglu(współautorem â??Runawayâ??), przy dwóch innych utworach pomagał Bongioviâ??emu Jim Polles(otwierający album â??Who Said It Would Last Foreverâ?? i â??Hollywood Dreamsâ??).

Pozostałe 11 piosenek Jon napisał samodzielnie. Muzycznie jest to lekki rock, wzorowany na typowych brzmieniach tamtych lat. Czuć trochę inspiracje Jona (Springsteen, Little Steven czy Southside Johnny) ale generalnie wszystko jest za bardzo wygładzone. Na pewno żaden z tych kawałków nie miał nic wspólnego z hard rockiem. Jeśli spojrzymy na debiut Bon Jovi, to zauważymy, że â??Runaway nie tylko świetnie pasował stylistycznie do całej płyty, ale był na niej po prostu najlepszy. Z kolei â??She Donâ??t Know Meâ?? bardziej pasuje do Power Station Years i mógł być spokojnie usunięty z debiutu.

Tony Bongiovi, producent debiutu, dobrze zrobił zachowując tak cenne nagrania. Szkoda tylko, że panowie nie załatwili sprawy kulturalnie bo album mógł być wydany oficjalnie przez Polygram. A tymczasem nie znajdziemy tej płyty w żadnym porządnym sklepie muzycznym. Fanów, którzy chcieliby zapoznać się z tymi cennymi kawałkami, zachęcam do odwiedzania hipermarketów (Carrefour, Leclerc, Saturn). Tylko tam można jeszcze znaleźć â??The Power Station Yearsâ?? i to tanio!