These Left Feels Right

kwiecień 7, 2008 · Print This Article

Kolejna składanka w dyskografii zespołu, ale jakże inna od typowych “the best”. Album o świetnym wieloznacznym tytule i z jedną z najciekawszych okładek(chyba tylko Keep the Faith była oryginalniejsza) miał swoją premierę w roku 2003. W zamierzeniu miał być to akustyczny longplay koncertowy, ale efekt końcowy był dla członków zespołu tylko” ok”. Postanowiono więc pójść dalej i zrobić coś co chyba nikt nie odważyłby się zrobić ze swoimi hitami: rozebrać je na czynniki pierwsze i złożyć do kupy w całkowicie innym świetle. Jon nazywa TLFR płytą eklektyczną, a więc mówiąc w skrócie różnorodną i eksperymentalną. I tak rzeczywiście jest, czerpano z różnych stylów, ale przede wszystkim użyto ogromną ilość instrumentów i efektów, które ciężko byłoby odtworzyć na żywo pięciu facetom. Zostało więc coś z ducha akustycznego, jest coś z soulu, są klawisze i różne gitarki (min. bizoki i mandechello). Richie musiał się nieźle bawić przy nagrywaniu tej płyty. W ogóle cały zespół wyraża się o TLFR w samych superlatywach. Natomiast jak wyrażają się fani-to zupełnie inna historia. Do współpracy produkcyjnej zaproszono tym razem Patricka Leonarda, odpowiedzialnego min. za płyty Madonny, Bryana Adamsa i Roda Stewarta.
Album zaczyna się hymnem Wanted Dead or Alive. Nowa aranżacja robi jak najbardziej pozytywne wrażenie, jest to chyba jedna z niewielu piosenek, której się nie da zepsuć żadnymi eksperymentami. Dalej jest różnie. Prayer jest wersją przesłodzoną, a żeński wokal niejakiej Olivii d’Abo(prywatnie żonki Leonarda) jest po prostu żałosny. Duet z Richiem po prostu dla nas zostanie klasyką, a jak chciano spróbować żeńskiego wokalu, trzeba było zaangażować kogoś na poziomie( nawet stara girlfriend Richiego Cher lepiej by tu wypadła). Mogli przesłuchać wiele wokalistek od Sheryl Crow do Pink i wybrać najlepszą. Ale nie zrobili tego, więc nie będziemy gdybać. Bad Medicine robi mimo wszystko pozytywne wrażenie, trzeba po prostu zapomnieć o znanej nam melodii i otworzyć się na ten album jak na zestaw premierowych piosenek. Generalnie muszę przyznać najlepiej w nowych aranżacjach wypadają piosenki szybkie i rockowe. Lay Your Hands On Me ma fajny groove i stopniowany refren. It’s My Life i Everyday to świetne ballady, sprawdziłyby się na pewno także w tych wersjach. Szczególnie Everyday ma bardzo dobrą sekcję rytmiczną. You Give Love A Bad Name pozytywnie szokuje, Jon śpiewa tutaj jakby jęcząc. Taki olewczy sposób śpiewania wskazuje na różne inspiracje(murzyńskie i np.Tom Waits). Born to Be My Baby i Faith także nie zawodzą. Hugh i Richie pokazują ile są warci. Na tego typu eksperymentach najłatwiej wyłapać prawdziwe zdolności wokalne Jona. Baby kojarzy się z południowo-amerykańskim graniem, Faith jest wołaniem, prośbą. Nie ma się czego czepić. Natomiast jeśli przejdziemy do omówienia nowych wersji ballad, to nie będzie tak słodko. Wszystkie ballady w nowych wersjach brzmią podobnie, mdło i nijako. A że jest ich trochę, odbija się to na całym albumie. Co innego, gdyby przerobiono je na szybkie kawałki. TLFR kończy się bonusem. The Distance- wykonany akustycznie na żywo w Japonii, jest dobrym kawałkiem na koniec płyty i zarazem jedyną próbką jak ewentualnie mógłby wyglądać album akustyczny. Wyglądałby chyba nieźle…
TLFR jest płytą dobrą i ciekawym eksperymentem zarazem. Jednak fani na pewno woleliby akustyczny album live + dwa nowe kawałki( Last Man Standing i Thief of Hearts). Tymczasem TLFR może okazać się najrzadziej słuchaną przez fanów płytą obok Fahrenheita. Ale nie narzekajmy. Od czasów Crush BJ rozpieszcza fanów co rok.
Jako bonus dołączono w limitowanym nakładzie krótki występ akustyczny zespołu dla telewizji. DVD zawiera Love For Sale, Saturday Night, Joey, Misunderstood, Diamond Ring i Blood on Blood. Ten krótki występ ratuje jakby honor tej płyty.
Oczywiście należy też pamiętać o DVD-TLFR nagranym w Atlantic City. Lepiej się ogląda niż słucha z płyty. Widać też ile dodatkowych instrumentalistów potrzebowano aby zagrać ten jedyny promujący TLFR koncert. Ponieważ dvd zawiera mnóstwo dodatków, każdy fan będzie się czuł usatysfakcjonowany.

Comments

Got something to say?





web-sitelive hotel spa Wykładziny pcv hotel nad morzem dessous
Firma Gdańsk GRY Barcelona apartment kredyty mieszkaniowe noclegi